Lwy z Kheshatty
Te wielkie koty owiane są legendą w Stygii i w Czarnych Królestwach na południu. Z powodu siły i zaciekłości niespotykanej u żadnego innego zwierzęcia cieszą się przerażającą reputacją.
Są prawdziwymi władcami swego terytorium, nie boją się ani ludzi, ani innych zwierząt. Trupy ich ofiar zaścielają ziemię i pozwalają się wyżywić chmarom krążących w powietrzu sępów.
Lwy krążą po wzgórzach, a ich potężne ryki można usłyszeć z murów samej Kheshatty. Skupiają się w sfory i są bardzo towarzyskimi stworzeniami Każdy kto je obserwuje (rzecz jasna z bezpiecznej odległości), dostrzeże więź pomiędzy samcami, samicami i młodymi. Widok polującego stada jest niezapomnianym przeżyciem.
Zaciekle i nieokiełznane lwy są królami drapieżników. Jak mawiają Stygijczycy, „Nie idź beztrosko tam, gdzie stąpają lwy z Kheshatty”.
Te wielkie koty owiane są legendą w Stygii i w Czarnych Królestwach na południu. Z powodu siły i zaciekłości niespotykanej u żadnego innego zwierzęcia cieszą się przerażającą reputacją.
Są prawdziwymi władcami swego terytorium, nie boją się ani ludzi, ani innych zwierząt. Trupy ich ofiar zaścielają ziemię i pozwalają się wyżywić chmarom krążących w powietrzu sępów.
Lwy krążą po wzgórzach, a ich potężne ryki można usłyszeć z murów samej Kheshatty. Skupiają się w sfory i są bardzo towarzyskimi stworzeniami Każdy kto je obserwuje (rzecz jasna z bezpiecznej odległości), dostrzeże więź pomiędzy samcami, samicami i młodymi. Widok polującego stada jest niezapomnianym przeżyciem.
Zaciekle i nieokiełznane lwy są królami drapieżników. Jak mawiają Stygijczycy, „Nie idź beztrosko tam, gdzie stąpają lwy z Kheshatty”.




















